Czyli zdjęcia z Warszawy i nie tylko...
sobota, 31 maja 2008
Tylko

"Tylko przez jedną chwilę mały wróbelek zakrył swoim cieniem połowę katedry" - G. Ciechowski

Tylko, że nie był to wróbelek, ani katedra, ani też nawet połowa.

Z pewnością chwila i z pewnością cień.

piątek, 30 maja 2008
Dziesięciolecie Warszawskiej Masy Krytycznej

Trudno przejść obojętnie obok tego wydarzenia. Zarówno zainteresowanym, jak i tym którzy w każdy ostatni piątek miesiąca cierpią katusze stojąc w totalnym korku tworzącym się na trasie przejazdu Masy. A ja jestem za Masą  i popieram postulaty. W drodze na piątkowe bro wypatrywałam w Masie naszego Wujka Tomiego zwanego Meteorem, ale nie dojrzałam. Natomiast napotkałam Kazia który z Olkiem w gotowości przygotowywał się do fotoreporterskich działań. Trochę mu zaburzyłam plan ale wierzę, że dzielnie sobie poradził co pewnikiem opisze ze swadą i charakterystyczną lekkością słowa. Zatem nie odbieream chleba Kazuyoshiemu tylko pozdrawiam i też chętnie zobaczę co on ciekawego wysmaży w temacie.

 

wtorek, 27 maja 2008
Gościu!
Tagi: Warszawa
20:47, tukee
Link Komentarze (9) »
niedziela, 25 maja 2008
Przedwojenny czar otwockich drewniaków

Podczas kilkugodzinnej wędrówki otwockimi ulicami nie trudno o pomieszanie zmysłów. To co uderza najmocniej to zaniedbane pozostałości dawnego świata który tu się skończył 19 sierpnia 1942 roku wraz z "odejściem" większości żydowskich mieszkańców - tego dnia zostali wywiezieni do Treblinki. Ci którzy uniknęli wywózki, zostali w Otwocku. Zostali wyłapani i zakopani w leśnych dołach przy ul. Reymonta. Otwocką fotorelację ograniczam do pokazania jednego domu, chociaż mam ich w archiwum kilkanaście, większość z nich również w bardzo słabej kondycji. Jednak są wyjątki - dom dr Krzyżanowskiego ojca pani Ireny Sendler, albo ten w którym urzędował Reymont. Większość znakomitych domów kuracyjnych popada w ruinę. Potrzeba im czułej ręki i wielkiego finansowego wsparcia. No cóż, w Otwocku buduje się wiele nowych osiedli. Niektóre nawet w ciekawej architekturze nawiązującej do tradycji miejscowego uzdrowiska. Ale to nie wszystko.

Dom przy ul. Kościelnej zaczarował mnie najmocniej... Może nadzieją na którą daje wypielęgnowany ogród? Może piękną, świdermajerową architekturą? Może tym, że tak dzielnie broni się majowymi bzami...

piątek, 23 maja 2008
Przy Pięknej

 
1 , 2 , 3
Tagi

Skopiuj CSS