Czyli zdjęcia z Warszawy i nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu
Chodnik koło szkoły

Straż Miejska nie będzie zajmowała bezpieczeństwem dzieci idących do szkoły, bo jak mówi jeden ze strażników odwiedzających placówkę, nie mają do tego ludzi. Nie tak dawno słyszałem w telewizji wypowiedź bodajże rzeczniczki SM, jak dobrze się układa ich współpraca ze szkołami. Widocznie za ogrodzeniem dzieci muszą radzić sobie same.
Pani taksówkarka nie przejęła się znakiem zakazującym wjazdu.
Tak dzieje się codziennie, szczególnie rano jak dzieci idą do szkoły, chodnik zamienia się w jezdnię i parking, w chodnik na którym dla pieszych często nie ma miejsca

 

wtorek, 19 stycznia 2010, roztoczanski
Komentarze
2010/01/20 00:05:20
Chyba bym się jej przeszedł po dachu, albo przynajmniej pozwijał lusterka.
-
2010/01/20 00:25:04
Ta pani była i tak uprzejma, czekała aż ludzie przedrą się przez zaspy.
-
2010/01/20 06:26:42
Ta pani to zapewne jedna z mam, która narzeka, że jakieś wstręciuchy narażają życie i zdrowie jej dzieci, ponieważ zastawiają na chodniku miejsce, w którym ona zazwyczaj się zatrzymuje.

Ja jednak proponuję nieustannie gwóźdź i informację o członkostwie w fan clubie Orkiestry Polskiego Radia i Telewizji na jednym z boków.
-
2010/01/20 08:19:19
Obawiam się, że to nie takie proste.
-
2010/01/20 13:15:39
Komus zabrakło tu wyobraźni!;(
-
2010/01/20 13:57:01
Niedobrze, że takich jest wielu :(
-
2010/01/20 19:26:14
Za swoje zdjęcie samochodu zaparkowanego na trawniku zostałam DONOSICIeleM!
-
2010/01/20 21:01:36
Widocznie jedyną metodą na takich ludzi jest samosąd i nadzieja, że prezydent ułaskawi, bo strażników i policjantów takie przypadki nie interesują.
Natomiast na ogrodzonym terenie straż miejska potrafiła zostawić wezwanie w samochodzie zaparkowanym na 10 minut koło klatki, którym przywieziono chore dziecko z przychodni.
-
2010/01/21 19:17:24
To pewnie jedna z mamuś, która uważa, że jej dziecko nie może samo przejść kilkunastu metrów od ulicy do szkoły.
-
2010/01/21 19:57:25
Masz rację, najczęściej są to rodzice którzy muszą dowieźć dziecko pod samą szkolną furtkę.
Widywałem rodziców dziewczynki jeżdżącej na wózku inwalidzkim, którzy zawsze mogli podjechać na parking i przejść do szkoły.
-
Gość: pieszy, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/25 12:09:37
Zaczepiłam kiedyś samochód straży miejskiej z napisem PATROL SZKOLNY przejeżdżający uliczką obok szkoły aby zwrócili uwagę na to, że chodniki obok są zastawione i dzieci muszą iść do szkoły po jezdni. Co usłyszałam? "My tym się nie zajmujemy, ale przekażemy!", brak słów.
-
2010/01/25 20:58:07
Déj vu - kiedyś to samo usłyszałem od miłych panów ze straży miejskiej, jak zasugerowałem, żeby przynajmniej koło ósmej pojawiał się patrol w celu odstraszenia chodnikowych rajdowców.
-
2010/01/29 14:08:11
niestety przejście jakimkolwiek chodnikiem przy takich zwałach śniegu wymaga sporej zręczności i hartu ducha...
-
2010/01/29 17:47:49
Dwa dni temu widziałem w tym miejscu taksówkarza, który mało nie rozjechał dzieciaka.

Skopiuj CSS