Czyli zdjęcia z Warszawy i nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu
Malowana brama
W Śródmieściu chyba trudno znaleźć piękniejszą bramę od tej przy ulicy Szpitalnej - bramę otwartą. Przeważnie wszystkie są zamknięte i strzeżone domofonami. Trochę to smutne ale z drugiej strony skala dewastacji jest porażająca i trzeba się jakoś bronić. Często włóczę się po warszawskich podwórkach i to co zastaję woła o pomstę do nieba. Zasikane, zalane, oklejone i jednocześnie obdarte, bardzo zniszczone. Tak wygląda dbałość warszawiaków o swoje miasto. Ale na szczęście są wyjątki.


wtorek, 24 lutego 2009, tukee
Tagi: Warszawa

Polecane wpisy

Komentarze
2009/02/24 19:48:29
Ktoś te bramy dewastuje. I zapewne małoletni. Ktoś ich wychował bez szacunku dla sztuki i architektury. Ten ktoś pewnie sam szacunku doń nie miał. I kółko się zamyka.
-
2009/02/24 21:10:31
Moim zdaniem robią to obłąkani beznadzieją.
-
2009/02/24 22:39:05
Jaka jest zatem recepta bramy przy Szpitalnej na to, że jest zadbana i otwarta zarazem?
-
2009/02/24 22:48:13
To jest wielka niewiadoma! Do zbadania :)
-
2009/02/25 09:10:56
Przepiękna ta brama! Moim skrytym marzeniem jest, aby Polacy nauczyli się szanować własność publiczną. Ale na razie się na to nie zanosi :(
-
2009/02/25 13:59:16
Mieszkać w takim budynku to zaszczyt i awans społeczny.
-
2009/02/25 16:49:16
Podejrzewam,że tam jest monitoring+f-ma ochroniarska na życzenie. I okoliczni mieszkańcy o tym wiedzą. Zazwyczaj jeśli się niszczy to własne, wiem coś o tym Odkąd mi się jedna małoletnia wyprowadziła, przestało przybywać mi maziajów na klatce. Zbieram się z pędzlem by je zamalować.
-
2009/02/26 08:58:50
Myślę, że tego nie robiła ona sama, ale raczej jej "goście".

Skopiuj CSS