Czyli zdjęcia z Warszawy i nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu
Front i afront bis

Co tu dużo pisać, pozazdrościłem Tukee i miejsca, i tematu, mam nadzieję, że nie będzie bardzo zła ;)

czwartek, 29 stycznia 2009, roztoczanski
Tagi: Warszawa

Polecane wpisy

Komentarze
2009/01/29 10:39:37
Świetna reporterka, i to w tak eksponowanym miejscu :) A granatowi Cię nie pogonili za fotografowanie ich strategicznego HQ? ;)
-
2009/01/29 10:57:57
Teraz jest chyba trent na współpracę ze społeczeństwem ;)
A poważnie nikt mną się nie zainteresował, w odróżnieniu od załogi radiowozu przed rokiem, a może już dwoma, która miała zastrzeżenia do robienia zdjęć Chatce Puchatka (stałem na chodniku), bo może właściciel sobie nie życzy ;))
-
2009/01/29 17:15:43
Chatce Puchatka z ul. Kieleckiej?
-
2009/01/29 18:43:56
Właśnie tej.
-
2009/01/29 22:02:05
Mundurowi to się zawsze chcą wykazać, a zazwyczaj to największe tchórze.
-
2009/01/30 04:05:45
Może wyglądałeś podejrzanie? Wiesz długi obiektyw, kaptur na głowie itp
-
2009/01/30 09:35:40
Podejrzanie powiadasz, może masz rację, miałem aparat, dla niektórych, to już wystarczy ;)
Ubiór raczej nie był przyczyną, sam aparat z obiektywem, też nie porażał rozmiarami
Panowie nie byli agresywni, mam wrażenie, ze trochę się nudzili, pogadaliśmy sobie z pięć minut i było po sprawie.
Najczęściej to zależy od nastawienia, przedwczoraj jak rozbiłem zdjęcia w czasie akcji Straży Miejskiej - usuwali samochody koło BUWu, to jakaś pani z ekipy pokazywała mnie najstarszemu rangą strażnikowi, a on "Niech robi, społeczeństwo ma prawo wiedzieć", a społeczeństwo stało z małpką w garści oparte o rower i skręcało się ze śmiechu, takie podejście straży do obywateli bardzo mi się podobało ;)
-
2009/01/30 10:52:06
Półafront, bo z boku ;-)
-
2009/01/30 11:20:01
Uśmiałam sie ToMiku :D Doprecyzuję: lewy półafront!
-
2009/01/30 11:34:52
Jakby wziąć jako punkt odniesienia kąt zrobienia pierwszego zdjęcia, to już tylko ćwierć ;))
-
2009/01/31 01:53:03
Taaak SM to jest to co lubię najbardziej kiedyś przyjechali przegonić mnie i innych spod płotu na Okęciu, po burzliwej rozmowie dowiedziałem się, że nie mogę tu stać bo ten teren należy do jednego ze strażników, na moją sugestię żeby okazał się aktem własności pan odpowiedział że dziś mi odpuści ale żebym sobie uważał bo zapisał numery mojego samochodu, ja mu na to że proszę bardzo może mi nawet mandat wystawić(akurat mój samochód stał parę metrów dalej więc co mi szkodziło :P ).
-
2009/01/31 10:27:10
Zastanawiam się jak to jest, że SM z trawnika należącego do miasta może pogonić parkującego, a już z osiedlowego, należącego do spółdzielni nie, spółdzielnia musi wysłać pismo do SM, wtedy dopiero mogą mogą interweniować (tak tłumaczył mi jeden ze strażników) ale wystarczył jeden telefon, żeby kobieta, która przywiozła dziecko od lekarza i na 5 minut zostawiła samochód pod klatką na terenie ogrodzonym, ale nie zamykanym miała wezwanie do SM, czyżby straż miejską w obowiązywały różne prawa, zależnie od dzielnicy?
W jakiejś gazecie czytałem wypowiedź strażnika, że nie mogą usuwać handlujących z trawnika, bo nie zajmują pasa drogowego ;)
-
2009/01/31 10:31:02
@schwefel - Gdy jadę na rowerze i widzę policję, to zawsze robię szybki rachunek sumienia ile przepisów właśnie łamię, jak to szybko zminimalizować, i jak się z pozostałym wytłumaczyć ;-P
-
2009/01/31 13:58:30
Ten półafront wygląda jakby stał na skrzyżowaniu i kierował ruchem ;)
-
2009/01/31 19:35:14
Jakby mu jeszcze czapkę zmienić... ;)
Tylko on miał być ćwierć front ;))

Skopiuj CSS