Czyli zdjęcia z Warszawy i nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu
Insza inszość - po wakacjach

Wróciłam. Ale jeszcze nie tak zupełnie. Bieszczadzkie krajobrazy, drewniane kościoły i bielone chatki wróciły tu ze mną. Coś niesamowitego, może nawet banalnie, ale serdecznie. Tak bardzo tam jest inaczej niż w mieście. Przyzwyczaję się, dam radę, za chwilkę. Mam nadzieję, że chociaż jeden ktoś czekał tu na mnie :). Za chwilę powyciągam z karty trochę więcej. Na początek tylko tak.

sobota, 23 sierpnia 2008, tukee
Tagi: Warszawa

Polecane wpisy

Komentarze
2008/08/23 02:43:57
Tak, kotek jeden czekał i czeka. Kiedyś biały był, teraz szaro czarny.
-
2008/08/23 02:56:25
Kacperku, w takim razie to nie mój kotek. Mój był całkiem biały. Wyczesać go poproszę i odnowić przed oddaniem. Zgrzybiałego kotka odbierać nie będę.
-
2008/08/23 03:31:04
To nie odbieraj.
-
2008/08/23 04:06:45
Ehh te Bieszczady, to jest właśnie to co nie wypaliło w te wakacje, bo miałem się wybrać do Elektrowni Wodnej Solina.
-
2008/08/23 04:31:35
Kacper - oj tam , nawet jak będzie czarny kocmołuch to przecież trudno, wezmę, mój Ci on ten kotek.

Schwefel - a ja widzisz do Sopotu się zamierzałam na wakacje ... a wylądowałam tam właśnie. W takim razie jutro puszczę Solinę, jednak trochę szkoda, że Ci się nie udało bo frajda nieziemska. Pięknie widać. Nie martw się, next time. Za to masz najpiękniejszy samolot :)
-
2008/08/23 17:36:35
Skansen w Sanoku?

A choć w Bieszczadach byłem niezliczoną ilość razy, to nad Zalewem Solińskim byłem jeden raz (jeden wieczór, noc i poranek)... bo rajd studencki kończył się w Wołkowyji ;-) A jak dobrze pójdzie, to będę tam parę dni pod koniec września właśnie na rajdzie :-)
-
2008/08/23 19:25:29
Brawo ToMi dokładnie tam. Byłam zadziwiona, że jeszcze w wielu miejscach można spotkać takie gospodarstwa które nie wiele różnią się od skansenu. Właśnie sobie układam w głowie to co widziałam bo mimo fatalnych dróg objechałam mnóstwo bieszczadzkich zakamarków. Byłam tez w Wołkowyi, dwie noce, juz sama nie wiem co tam mnie najmocniej wzruszyło, czy otwarte przestrzenie czy maleńkie wioski . W każdym razie super wyjazd. Jeszcze tam wrócę.
-
2008/08/23 20:09:10
Ja tez nie dotarłam, choć byłam o krok, wystarczyło wsiąść w samochód i zrobić jednego dnia pętle wielką obwodnica bieszczadzką. Nie wyszło, szkoda.
-
2008/08/23 20:23:53
A nie grasowały tam bandy UPA? :))
-
2008/08/23 21:50:31
Nie byłam, choć mnie wozili blisko autokarem w dzieciństwie. Ale w góry nie skręciliśmy. Może kiedyś :) Za dużo tych pięknych miejsc w Polsce do obejrzenia. Jeszcze KAzszuby, kolejny fragment Warmii... wypad do Wrocławia do ogrodu japońskiego... tylko kiedy? kiedy?
-
2008/08/23 21:50:41
Sielski obrazek... ale ja wolę mieć ciepłą wodę:))) Coś za coś:)
-
2008/08/24 00:12:32
To czekam na relację z Soliny :D
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2008/08/24 05:31:02
sielsko anielsko, ale oni na pewno mają tam tajną komnatę ze wszystkimi udogodnieniami i mercedesa w podziemnym garażu.
-
2008/08/24 21:02:25
Agata - no trochę szkoda, że pary zabrakło. Poważka.

Kazu - nie-e. Wsiowy pienio wył do księżyca i już to mi wystarczyło;))

Lav - kiedy tylko zechcesz. Ja już powoli uczę się porzucić codzienność. Trochę się udaje.

Hornet - a ja właśnie się zastanawiałam gdyby tak w chacie zamieszkać z ukochanym. A tu ani chaty ani ukochanego ;) Niechby nawet w zimnej wodzie :P Podobno życie jest tylko jedno chociaż trudno w to uwierzyć.

Schwefel - no i jest

Gość - niewykluczone :)


Skopiuj CSS