Czyli zdjęcia z Warszawy i nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu
Przedwojenny czar otwockich drewniaków

Podczas kilkugodzinnej wędrówki otwockimi ulicami nie trudno o pomieszanie zmysłów. To co uderza najmocniej to zaniedbane pozostałości dawnego świata który tu się skończył 19 sierpnia 1942 roku wraz z "odejściem" większości żydowskich mieszkańców - tego dnia zostali wywiezieni do Treblinki. Ci którzy uniknęli wywózki, zostali w Otwocku. Zostali wyłapani i zakopani w leśnych dołach przy ul. Reymonta. Otwocką fotorelację ograniczam do pokazania jednego domu, chociaż mam ich w archiwum kilkanaście, większość z nich również w bardzo słabej kondycji. Jednak są wyjątki - dom dr Krzyżanowskiego ojca pani Ireny Sendler, albo ten w którym urzędował Reymont. Większość znakomitych domów kuracyjnych popada w ruinę. Potrzeba im czułej ręki i wielkiego finansowego wsparcia. No cóż, w Otwocku buduje się wiele nowych osiedli. Niektóre nawet w ciekawej architekturze nawiązującej do tradycji miejscowego uzdrowiska. Ale to nie wszystko.

Dom przy ul. Kościelnej zaczarował mnie najmocniej... Może nadzieją na którą daje wypielęgnowany ogród? Może piękną, świdermajerową architekturą? Może tym, że tak dzielnie broni się majowymi bzami...

niedziela, 25 maja 2008, tukee

Polecane wpisy

Komentarze
2008/05/25 22:56:37
Cała ulica ma niesamowity klimat... szkoda, że miejscowi raczej o nie doceniają...
-
2008/05/26 08:33:16
Rozkład, naturalna kolej rzeczy. Nie wiem co można zrobić aby taki dom ocalić?
-
2008/05/26 10:29:39
Rozkład, naturalna kolej rzeczy. Nie wiem co można zrobić aby taki dom ocalić?

Obawiam się, ze wymienić lokatorów. Odnoszę wrażenie, że za komuny w takich domach umieszczano różnego rodzaju "element". Może się mylę, ale tak mi się coś wydaję, patrząc na upadek wielu tych drewniaków.
-
2008/05/26 12:38:15
Potwierdzam, w większości domów mieszka element. Jak tylko dostaną się w prywatne ręce to:
opcja 1: Budynek płonie w niewyjaśnionych okolicznościach
opcja 2:Budynek wraca do świetności
-
2008/05/26 12:55:17
ogród faktycznie miły dla oka - dom, niestety jak wiele podobnych, niezależnie od miejsca. Fakt, że Ci krytykowani (ach ta nasza polska zawiść) Żydzi jednak potrafili ozdabiać miasta fajnymi budynkami.
-
2008/05/26 15:40:52
Mimo wszystko, w tych okolicznościach przyrody - piękna agonia...
-
2008/05/26 22:12:27
Często oglądam w TV Travel&living program o przywracaniu do życia starych domów, czasami jest to zaledwie kila ścian, ale chęć i kultura nabywców (no i oczywiście spory pieniądz) potrafi odmienić los ruiny. Wczoraj było o domu w Andaluzji ( uśmiech dla Salqu'a). W różnym guście bywa ta reanimacja, ale przeważnie efekty sa imponujące. Oby tak się stało w Otwocku.
-
2008/05/26 23:28:48
Kilka ulic dalej znaleźliśmy z Rubeusem taki dom obłożony sidingiem... chyba wolałabym pożar...
-
2008/05/27 10:20:35
Fakt, że Ci krytykowani (ach ta nasza polska zawiść) Żydzi

Dlaczego zawiść?
-
2008/05/27 13:09:27
A, Tukee!
fotoforum.gazeta.pl/72,2,746,79927774,79950108.html
Że też jeszcze Ci się chce wyważać otwarte przecież dawno temu drzwi :)

Ale najlepsza jest panna J.:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,746,79927774,80078084.html
Poczuycie humoru godne radzieckiej obrabiarki lub enerdowskiej maszyny do szycia :)
-
2008/05/27 13:35:53
Kazuś :DDD - porządek ułatwia wiele spraw, co do tego nie mamy watpliwości, chociaż bywa też przyczyną bałaganu (klasyk) ;))) ale najbardziej rozsmiesza mnie ciągłe stawianie wszystkich do pionu. Niieuświadomiona osoba na wejściu dostaje linijką po łapach;))) Zamiast wywiesić zasady, jasne zasady, jak widać lepiej jest strofować wszystkich i rozstawiać po kątach. Dla mnie zoh był przeuroczy ;)))
-
2008/05/27 13:44:49
Zoh dobry był, autentycznie :) Aż się prosiło o jakąś żartobliwą odpowiedź, może nawet jakiś fajny dialog by się z tego urodził, a tu proszę, od razu na bacznosć i z grubej rury. Brrr...
-
2008/05/27 16:33:42
Jak koleżanka została aesem, zaczęła się udzielać , powiedzmy dydaktycznie ;)
Warto jak są jasne zasady, ale wtedy gdy je przestrzegają obie strony, a na gw to kuleje, ciągle są równi i równiejsi mówiąc delikatnie.
-
2008/05/27 17:38:47
rzeczywiście emanuje jakaś wspaniała energia z tego domu, jest magiczny
zastanawia jednak czemu ogród jest tak starannie wypielęgnowany a dom wręcz umiera na naszych oczach, smutne to niestety :-(
-
2008/05/27 18:32:36
Kazu - myślę, że jak będzie jakiś zlot GTWB to pogadamy, w wielu sprawach tak pięknie się różnimy, że może wywiązać się naprawdę ciekawa dyskusja :)
-
2008/05/28 01:07:44

"Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, ze muszę coś powiedzieć na
każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego
ścieżek."
-
2008/05/28 01:11:57
Zjadło mi część komentarza, miało być:


Trafiłem na coś takiego, trochę skojarzyło mi się z forumowymi wypowiedziami ;)

MODLITWA ŚW. TOMASZA
"Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, ze muszę coś powiedzieć na
każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego
ścieżek."
-
2008/05/28 10:01:11
Roztku muszę to sobie wydrukować i na monitorze przykleić :) Ale ponoć idąc Jego drogą zawsze trza się liczyć z ryzykiem ukamienowania :)

Ewelinku, obawiam się,że właściciel:
1)planuje go nieszczęśliwie podpalić benzyną (jak zrobił właściciel jego sąsiada, ale niestety straż za szybko przyjechała i ugasiła a betoniarka już stoi i czeka na następny "wypadek")
2)zbiera na remont (oby, oby!)
-
2008/05/28 10:53:37
Trafiłem na coś takiego, trochę skojarzyło mi się z forumowymi wypowiedziami ;)

MODLITWA ŚW. TOMASZA
"Panie, zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, ze muszę coś powiedzieć na
każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego
ścieżek."


A tymczasem za prostowanie zabrała się Super-Beatka, więc kłótnia będzie murowana :)
fotoforum.gazeta.pl/72,2,746,79927774,80120021.html
Swoją drogą to ciekawe, że wypracowanych kiedyś zasad broni osoba, która swojego czasu ostentacyjnie je kontestowała - czyli jednak dobre są te zasady, ponadczasowe, skoro nawet Super-Beatka zaczyna się z nimi utożsamiać.

Ciekawe tylko, jak się ma zakładanie nowego wątku po 100 postach do wątku "Koty"? Może jaśnie Rubeus nas oświeci, wszak od niego bije teraz Agorowy blask :)
-
2008/05/28 10:54:12
Kazu - myślę, że jak będzie jakiś zlot GTWB to pogadamy, w wielu sprawach tak pięknie się różnimy, że może wywiązać się naprawdę ciekawa dyskusja :)

Salq, nie wątpię :))
-
2008/05/28 18:15:33
Kazuś - że tak zasugeruję....przy okazji dyskusji z Salqiem może będziesz miał również okazję wyjaśnić swoje sprawy z Rubeusem.... da się zrobić? :) Rubeus nie zagląda tutaj często więc uważam, że lepiej zapytać go wprost z kim się brata, a nawet dlaczego - jeśli jesteś zainteresowany - pewnie Ci odpowie :) A, i jeszcze jedno - mnie jego kompanija nie interesuje, natomiast w wielu innych tematach mamy wspólny język i nie zamierzam tego psuć.
-
2008/05/28 18:55:05
Rubeus jest aesem na FF Zamość z Warszawą tylko skoligacony, więc chyba zbyt dużo się nie dowiesz.
Instytut napotykając temat "koty" nabiera wody w usta, starannie omijając temat.
Koszatek - stara się nie odzywać, pewnie słusznie, bo raczej nie ma nic konkretnego do powiedzenia, poza frazesami.
-
2008/05/28 23:13:00
Kazuś - że tak zasugeruję....przy okazji dyskusji z Salqiem może będziesz miał również okazję wyjaśnić swoje sprawy z Rubeusem.... da się zrobić? :) Rubeus nie zagląda tutaj często więc uważam, że lepiej zapytać go wprost z kim się brata, a nawet dlaczego - jeśli jesteś zainteresowany - pewnie Ci odpowie :)

Jasne, już od jakichś 3 tygodni czekam na maila, którego miał mi wysłać, gdy pisałem to i owo pod jego adresem na blogu GTWb. Na razie się nie doczekałem, ale cóż, cierpliwym trzeba być.

A, i jeszcze jedno - mnie jego kompanija nie interesuje, natomiast w wielu innych tematach mamy wspólny język i nie zamierzam tego psuć.

Mnie nie tyle interesuje, ile fascynuje. Bo to jest fascynujące, włóczyć się z Koszmarkiem na jakieś proautostradowe happeningi i cholera wie gdzie jeszcze, przyznawać się do osobistej znajomości z Prostytutem, a potem chcieć pić piwo ze mną. Podziwiam szczerze, bo gdybym to ja chciał siedzieć okrakiem na barykadzie, to długo bym nie wytrzymal, od siedzenia okrakiem na barykadzie już dawno rozbolałyby mnie jaja.
-
2008/05/29 22:40:18
Widzę,że nie_otwieranie żadnych postów na fotoforum ma swoje plusy. O ile ja się mniej denerwuję :))))
-
2008/05/29 23:40:00
Ja tam zaglądam, ale specjalnie się nie przejmuję, dla zasady jak koszatek coś mi ciapnie próbuję się dowiedzieć jak to uzasadni, natomiast wiem, że jest po prostu złośliwy, może również ma wytyczne żeby pod byle pretekstem kasować moje posty, ale to tylko zabawa. Widocznie iluzja władzy sprawia mu przyjemność i w ten sposób odreagowuje problemy z realu.
-
2008/06/02 17:01:48
Kazu - ja maila ci już dawno temu napisąłem - ty lepiej posprawdzaj konta pocztowe
-
2008/06/02 21:18:38
Odniosłem się już do tego na Twoim blogu. Jeśli wysłałeś, to przepraszam. Ale chyba pod nieaktualny adres, więc jeśli możesz, to wyślij na kazuyoshi78@wp.pl . Pozdro!
-
2008/06/02 21:56:08
Rubeo, Kazu. Widzę (spokojna), że panowie już w dialogu. Mam nadzieję, że się porozumiecie.
-
2008/06/03 09:22:18
@kazu - meila pierwotnie wysłałem na konto gazetowe (28 kwietnia ), ale poszło wieczorem na konto na wp. Trzeba było się upomnieć wcześniej i bezpośredni do mnie, to bym posłał odrazu tam. Blogi przeglądam raz na jakiś czas i zazwyczaj bez zaglądania w komentarze.
@tukee - skoro obiecałem odpisać, to tak zrobiłem.

Skopiuj CSS