Czyli zdjęcia z Warszawy i nie tylko...
Blog > Komentarze do wpisu
Szperanie na Kole (1)

Zaliczam do przednich uciech weekendowego poranka. Od lat nie opuszcza mnie zadziwienie co tam można kupić albo zobaczyć - bo po co komuś np.grzebień bez zębów? Ale wszystko co wystwione należy traktować z szacunkiem i oczywiście można się targować.

kolo

kolo

kolo

kolo

kolo

 

 

 

piątek, 31 sierpnia 2007, tukee
Tagi: Warszawa

Polecane wpisy

Komentarze
2007/09/01 00:46:11
Aleś mi uciechę tym wpisem zrobiła... całe wieki mnie tam nie było.. miło powspominać :)
-
2007/09/01 10:20:54
Czasem lubie sobie polazic po targu staroci we Wrocku,ale chyba nigdy nic nie kupilam;(
-
2007/09/01 17:29:01
o wielkie dzięki dzięki za ten wpis, już wiem jak zaplanuję jeden z przyszłych weekendów. Gdybyś jeszcze napisała a cóż to za przystanek na tym zdjęciu to byłbym wdzięczny
-
2007/09/01 18:22:00
Lavinio, koniecznie musisz nadrobić zaległości. Masz tak blisko:))

Ikroopko, ja co prawda już mam trochę przesyt gratów, ale zawsze wyszperam coś takiego co wiozę z dumą przez pół miasta. Kiedyś na pchlim targu ustrzeliłam niemiecką skrzynkę na listy która stoi u mnie i służy jako szafka na szklanki i kieliszki. Teraz skrzyneczka ma nowa funkcję:)) Wszyscy się zachwycają :))

Salq, zawsze docieram tam na pamięć, ale przystanek zdaje się "Koło" lub od nazwy ulicy "Dalibora". Najlepiej iść tam jesienią w słoneczną sobotę około 11-12, poźniej ze znaleziskami do jakiegoś parku, potem do domku, na winko albo inne przyjemności. A w zapasie jeszcze zostaje niedziela. I tak jest najfajniej :)) Ciekawa jestem Twoich wrażeń:)) Są tez stare pocztówki, zdjęcia i książki - więc powinieneś być bardzo zadowolony:). Nie zawsze trzeba coś kupić, miło poszperać, pogapić się, porozmawiać z ludźmi - uwielbiam bajki o pochodzeniuprzedmiotów. Niektóre historie nawet mogą być prawdziwe.
-
2007/09/01 19:40:03
No nie tak blisko... kiepskie połączenie autobusowe ...
-
2007/09/01 23:22:56
Przecież możesz skoczyć rowerkiem:))
-
2007/09/02 00:03:54
Albo podjechać ze mną samochodem - moc wrażeń gwarantowana, ale jedziesz na własne ryzyko :)
-
2007/09/02 00:07:18
Eee... rowerkiem w taki ziąb? Neee
Wolę już zaryzykować z Kaziukiem, jak mnie zabije to go będę straszyć po nocach ;)
-
2007/09/02 00:09:32
Nie zabiję, ja tylko straszę, ale nie zabijam :)
-
2007/09/03 15:07:05
o, to ja się potarhuję o Komitet Turystyki ;-)
-
2007/09/03 20:57:59
ToMi, wystarczy, że wytargujesz orzełka a potem - z urzędu - możesz zarekwirować pozostałe;)))
-
2007/09/03 21:46:24
Jako Komitet Frontu Jedności Narodu chyba będę miał większe uprawnienia... w końcu trzeba będzie zjednoczyć tabliczki ;-P

Skopiuj CSS